MAKIJAŻ ŚLUBNY AGNIESZKI

Dzisiaj chciałam Wam przedstawić Agnieszkę i jej makijaż ślubny. Agnieszka ma ciemną oprawę oczu i lubi mocno podkreślone oko więc mogłam pozwolić sobie na ciemne kolory jak szary i oberżynę.Do tego rozświetliłam wewnętrzne kąciki oczu tworząc optyczne powiększenie.

MAKIJAŻ PEACHES & VIOLET

Zapraszam Was dzisiaj na makijaż, który robiłam już dawno temu, przed zmianą koloru włosów na ciemne. Makijaż oczu wykonany cieniami Makeup Geek na bazie kremowego cienia Nabla Cosmetics w odcieniu skóry. Świecący akcent w wewnętrznym kąciku to cien Inglot nr 118. Na ustach satynowa pomadka Mac Cherish.
Kosmetyki użyte w makijażu:



Twarz:
- Shiseido UV Protective light ochre + medium beige
- Catrice liquid camouflage 010, cream camouflage 020
- Catrice prime and fine mattifying powder
- Kobo strobing palette (rozświetlacz)
- Wibo 3 steps (bronzer)
brwi:
- Anastasia beverly Hills brow powder duo ebony
oczy:
- Nabla Cosmetics underpainting
- Makeup Geek eyeshadows: beach & cream, cinderella, white lies, cocoa bear, drama queen
- Inglot pigment nr 118
- maubelline eyestudio lasting drama gel eyeliner 01 black
- tusz do rzęs Maybelline lash sensational
- połówki rzęs Ardell nr 318
usta:
- Mac Cherish lipstick + Golden Rose dream lips lipliner nr 502

Mam nadzieję, że podoba Wam się taka wariacja na oczach :) do następnego G 

KOSMETYCZNY MEGA HAUL OSTATNICH MIESIĘCY GLOWSTORE,HOUSE OF BEAUTY, MINTI SHOP

Zapraszam na mega haul ostatnich miesięcy. Trochę się tego uzbierało, a ostatnio publikowałam same makijaże więc teraz pora na nowości. Pomadki,bronzery, róż, rozświetlacz i oczywiście cienie. Zapraszam do oglądania :) 
Na pierwszy ogień zakiupy w sklepie house of beauty, gdzie niektóre pomadki Ofry można było kupić za 50 zł. Cena regularna to 80 zł. 
 Do mojej kolekcji cieni Makeup Geek dołączyły trzy wspaniałe kolory:
Baby face ma kolor brudnego, troszkę szarego beżu. Używam go wtedy, gdy chcę rozjaśnić powiekę ale żeby nie wyglądała ona zbyt jasno i białawo sięgam po baby face.
 Creme Brulee to świetny cień pośredni w tonacji delikatnie pomarańczowej, do budowania koloru i przejść między kolorami.
 Podobnie jak Frappe, który jest ciemniejszy od poprzednika i wpada w pomarańczowy brąz.
Pomadki Ofra Cosmetics objęte promocją wybrałam w kolorze Dubai oraz Santa Ana. Bardzo lubię tę serię pomadek i często używam ich w makijażach.
Pomadka dubai zachęca kolorem, jednak w rzeczywistości jest ona bardzo blada i szara dlatego niestety nie trafiłam z kolorem :(
 Santa Ana wypada już lepiej i dobrze się czuję w takiej kolorystyce.
Na glowstore.pl skusiłam się na pomadkę Anastasia Beverly Hills w najpopularniejszym, robiącym furrorę w sieci kolorze dusty rose. Raz już miałam pomadkę Anastasii, kiedy nie były one jeszcze tak popularne i nie zrobiła na mnie dobrego wrażenia. Była nietrwała i gromadziła się w załamaniach ust. Jak dobrze, że zmienili już tę formułę!Pomadka jest super! trwała i komfortowa w noszeniu. Tylko jej trwałość to tylko 6 miesięcy. Nie wiem czy warto kupować na 6 miesięcy pomadkę za 135 zł. Pomadki z Ofry czy Kylie Cosmetics mają trwałość 24 miesiące po otwarciu.

Od sklepu otrzymałam pomadkę Golden Rose z vit. E.
Kolejne zakupy w glowstore.pl, pojawiły się u nich pudry do konturowania, a wybrałam kolejny przeznaczony do ciepłej karnacji. Początkowo kolor może wystraszyć ale uwierzcie, że bardzo dobrze się blenduje i jestem z niego bardzo zadowolona. od glowstore otrzymałam słodki lakier Golden Rose :)
Cień w odcieniu Anarchy jest cudowny. Idealnie pasuje do niebieskich, szarych i zielonych oczu.
Udało mi się kupić pędzel Morphe Brushes M500, którego polecała Jacklyn Hill czy Nicky tutorial już nie pamiętam ale koniecznie chciałam go mieć. Jest śmieszny, bo taki długi, włosie też ma wydłużone. Początkowo nie umiałam dla niego znaleźć zastosowania, a teraz juz wiem, że jest idealny do różu!Doskonale rozciera produkty. 
Następne zakupy zrobiłam w house of beauty z powodu promocji na urodziny sklepu - 10%. Zakupy zrobione kolejny raz i to na dużą kwotę, a otrzymałam tylko próbkę podkładu. No cóż, sklep house of beauty nie należy do sklepów, które dają gratisy. Biorąc pod uwagę fakt, że na pewno otrzymują darmowe produkty od marek nie przekazują ich klientom. Na stronie jest informacja o darmowym prezencie do zamówienia, nie spodziewajcie się niczego więcej niż zwykłej próbki...
W każdym bądź razie kupiłam co chciałam. O ile glowstore jest moim ulubionym sklepem ze względu na fakt, że kupuję tam od dawna i obsługa jest super, nie mają tak szerokiego asortymentu jak house of beauty.
Najbardziej przyciągnął moją uwagę rozświetlacz marki Ofra. Od razu zaświeciły mi się oczka...:)
Uwielbiam cienie Makeup Geek, to już wiecie, uwielbiam pudry do konturowania, a teraz chciałam wypróbować róż. Obejrzałam filmiki Jacklyn Hill, w których ona je pokazuje i zakochałam się w Infatuation! Piękny kolor, który wygląda cudownie na skórze, bo nie jest to brąz nie jest to pomarańcz. Słyszałam już wiele komplemplementów na temat tego, jaki mam róż na sobie :) Użyłam już go w makijażu ślubnym i prezentował się niesamowicie, pięknie brzoskwiniowo. Polecam!



Pomadki Ofra wybrałam w dwóch pięknych odcieniach
 Dla niewtajemniczonych Ofra wypuszcza kolejne pomadki w zmienionych opakowaniach, dłuższych. Małe nie są podróbkami ale wydaje mi się, że formuły pomadek w nowszych wersjach są trwalsze. 
Skusiłam się jeszcze na konturówkę w odcieniu nude. Jednak konturówka jest trochę twarda i dlatego nie kupię kolejnych...

W minti shop kupiłam paletę Zoeva Nude spectrum. Kiedyś używałam nałogowo palet tej marki. W okresie późniejszym przerzuciłam się już na Makeup Geek. Nude Spectrum ciekawiła mnie od dawna, bo kto nie lubi palet o nazwie nude?:)Do tego kupiłam rozświetlacz i bronzer Nabli oraz małą firmowaną paletkę magnetyczną do noszenia cieni w torebce i poprawek w ciągu dnia. Taka rzecz to naprawdę wygodna sprawa, użyjesz rano cieni, przerzucasz je do mini paletki i gotowe.
Paleta Nude Spectrum nie jest aż taka spektakularna jak się spodziewałam. Paleta składa się aż z 15 cieni. W internecie jest dużo opinii na jej temat i gdybym się nimi sugerowała na pewno bym jej nie kupiła. Moje zdanie jest takie, że jest niezastąpiona do rozświetlenia oczu na środkową część powieki, w wewnętrznym kąciku czy na dolnej powiece. Idealnie nadaje się dla osób, które lubią delikatny makijaż, bo niektóre cienie pozostawiają dużo do życzenia jeśli chodzi o pigmentację...Idealna do makijaży ślubnych dla profesjonalistek :)
Dwa kolejne produkty to bronzer i rozświetlacz Shade & Glow włoskiej marki Nabla Cosmetics. Mam już jeden rozświetlacz Nabli w odcieniu angel, lubię ale jakoś mnie nie zachwyca. Natomiast baby glow jest zdecydowanie moim ulubieńcem. 
W świetle dziennym baby glow
W  świetle sztucznym
 W rzeczywistości jest on beżowawo - złotawy. Jest cudny!Stosuję go codziennie, bo daje delikatny efekt ale widoczny.
Drugi produkt to bronzer w odcieniu gotham, którym zachwycała się na kanale Maxineczka. Szczerze? Mnie on nie zachwyca. Może jest dobry dla idealnych cer, bez niedoskonałości. Po piersze jest zbyt jasny i najbardziej pasuje blondynkom. Używam go w profesjonalnym makijażu ale nie na sobie.
 Pusta paletka magnetyczna Nabli na 6 firmowych cieni, taj jak wspomniałam, ja używam jej do przenoszenia cieni MUG :) Jest tania, bo kosztuje 25 zł, a bardzo fajna.
 Cienie Nabla i jeden cień Affect
 Porównanie dużej palety na 12 cieni do małej na 6
 Ostatni produkt ze zdjęcia nie pochodzi z żadnego sklepu, a z allegro. Dorwałam go sporo taniej od prywatnej użytkowniczki. Cień corrupt jest najbardziej napigmentowaą czernią, z która się spotkałam :)
Ostatnia to wisienka na torcie czyli pomadka od Kylie Cosmetics w odcieniu Koko K. Cóż, jestem wielką fanką tych pomadek chociaż cena jest zaporowa zbieram non stop na kolejną :)
 Konturówkę już zaostrzyłam 
Dziękuję, że dotarłyście do końca :) Może macie któryś z prezentowanych produktów?:)