KYSHADOW BURGUNDY I POMADKI JEFFREE STAR

Przedświąteczne zakupy obfitowały w różnego rodzaju prezenty, nawet te, które sama sobie sprawiłam :) Od dawna marzyłam o palecie Kylie Jenner Kyshadow i wreszcie udało mi się ją zamówić indywidualnie w sklepie houseofbeauty.pl. Dodatkowo kupiłam dwie pomadki Jeffree Star, osoby bardzo kontrowersyjnej w makijażowym świecie aczkolwiek jak dla mnie zabawnej i pozytywnej. Jedną z nich, słynną Celebrity Skin pokazywałam już na blogu. 
Jako drugą pomadkę kupiłam równie słynną Androgyny i nie zawiodłam się, bo prezentuje się przepięknie. Pomadki te na tyle mi odpowiadają pod względem trwałości, lekkości i pięknych kolorów, że już kupiłam kolejne :)
 Paleta Kylie oprócz ciekawego opakowania czyli słynnych kolorowych łez jest zupełnie prosta w środku.
 Zawiera 9 świetnie napigmentowanych cieni podobnej wielkości co Inglot.
 Są one mocno napigmentowane. 5 z nich to maty, a 4 są to cienie błyszczące.
Zobaczcie jak wypadają swatche, pigmentacja jest bardzo dobra
Jeżeli chodzi o moją opinię na temat tej palety to jest ona dobra aczkolwiek mnie nie powala. Lepiej wypadają cienie marki Makeup Geek czy Too Faced Chocolate Bar, a nawet Dose of colors z palety Ice Cream. Tonacja jest ciepła więc nie każdemu będą one pasować. Wiadomo, że są one skonstruowane z myślą o Kylie, która ma ciemne oczy i opaloną karnację. Poza tym jeśli komuś się podobają makijaże w stylu Nikkie Tutorials czy Jaclyn Hill to jak najbardziej ta paleta jest dla nich stworzona.Trwałość jak dla mnie na 4 +. O wiele bardziej jestem zadowolona z pomadek Kylie, które dla mnie przebijają wszystkie pomadki dostępne na rynku :)

MAKIJAŻ SYLWESTROWY MONIKI


Witajcie w Nowym 2017 Roku! Rozpocznę ten rok od wspomnień z Sylwestra. Jako pierwszy makijaż Moniki na bal karnawałowy w stylu "czarnego łabędzia". Do wykonania makijażu oczu użyłam cieni - czarnego matu z palety Zoeva Spectrum, pudrowego, matowego różu z palety Dose of Colors Ice cream, brokatowego czarnego cienia Glitter Injections midnight glow, pyłku the balm overshadow no money, no honey, pyłku Inglot nr 118, brązowego, kremowego cienia Nabla Cosmetics w połączeniu z czarnym eyelinerem Eveline oraz połyskującym brązem z palety Zoeva Spectrum. Na ustach pomadka Ofra Cosmetics Pasadena.
 A tak Monika wyglądała w całej stylizacji :)

MAKIJAŻ SYLWESTROWY - POMADKA DOSE OF COLORS MERLOT, RZĘSY HOUSE OF LASHES

Pora na makijaż Sylwestrowy czyli brokat, rzęsy i szminka w intensywnym kolorze! Najpierw o rzęsach. Kupiłam niedawno w sklepie house of beauty rzęsy na pasku marki house of lashes model boudoir. Po otrzymaniu przesyłki byłam zachwycona. Rzęsy wyglądały na solidnie wykonane, mocne, trwałe, a przy tym nie były aż tak bardzo sztuczne. Zaczęłam zastanawiać się czy czasem nie są wykonane rzęsami do przedłużania rzęs, bo na pewno nie wyglądają jak syntetyki. 

Cena rzęs to ponad 55 zł. Myślałam, że za tą cenę rzęsy będą super trwałe. A tu....
Plusy:
- efektowny wygląd
- naturalnie wyglądająca rzęsa - nie super sztuczna
Minusy:
- rzęsy na pasku trudno się wyginają więc są problemy z przyklejeniem
- trwałość?
- cena
A teraz pokażę Wam co się stało, gdy próbowałam ściągnąć rzęsy
Moim zdaniem albo te rzęsy były felerne albo ich jakość nie jest doskonała. Napisałam do sklepu house of beauty o możliwość reklamacji, otrzymałam odpowiedź, że nie odpowiadają za to w jaki sposób klient używa rzęs. Hmmm...gdybym była laikiem to może ok ale rzęsy marki Ardell mam na kilka razy i nigdy nic takiego się nie przytrafiło. Myślę, że jedna strona była uszkodzona poprzez porucie overlocka, gdyż pasek jest pokryty overlockiem ale nie mam zamiaru dyskutować. Wszystko jest piękne, gdy klient kupuje, a nie reklamuje. W każdym bądź razie nad kolejnym zakupem muszę się porządnie zastanowić i wybrałabym rzęsy bez paska i do tego w wersji mini.
Wracając do makijażu wykonany został cieniami Makeup Geek, Nabla oraz glazel visage.
Zdjęcia w świetle naturalnym:

Zdjęcia w oświetleniu sztucznym



Na ustach pomadka Dose of Colors w przepięknym kolorze merlot.
Kosmetyki użyte w makijażu:

Twarz:
- podkład Estee Lauder ivory beige
- korektor pod oczy Catrice 010
- korektor L.A. girl ivory
- kamuflaż Catrice 020
- puder RMCA (przesypany do słoiczka Sephory)
- bronzer Makeup Geek bad habit
- rozświetlacz Ofra Cosmetics you glow girl!
brwi:
- makijaż pernamentny
oczy:
- baza pod cienie Zoeva matte
- baza/klej do brokatu Glitter injections
- cień Nabla Cosmetics w kremie dusk (dolna powieka)
- cienie Makeup Geek: peach smoothie, mocha
- paleta cieni Makeup revolution death by chocolate - szampański cień bring down angels
- dwa pyłki glazel - kameleony
- czarna kredka do oczu Nyx
- mascara Maybelline lash sensational mascara
- rzęsy house of lashes boudoir
usta:
- konturówka Essence lipliner cute pink 07 + dose of colors liquid lipstick merlot


Wszystkim życzę szampańskiej zabawy i Szczęśliwego 2017 Roku :)